No właśnie- jeśli kupiłeś kiedyś ubranie w markecie, i miła pani przy kasie nie zdjęła klipsa bo myślała już o szychcie, ewentualnie o weekendzie, lub po prostu zapatrzyła się na Ciebie bo taki z Ciebie przystojniak

, to zobacz ten mini poradnik.
Niestety wyłączył mi się w pewnym momencie, ale wiadomo o co chodzi.
Można co prawda wrócić do tej pani i pogratulować jej profesjonalizmu, ale po co 48h siedzieć na komisariacie i mieć za to zawiasy, jeśli w minutę możemy zrobić to sami nie tracąc przy tym nerwów i wahy.
Potrzebne są do tego cążki i dwie ręce. Są też pewnie inne metody i jak kiedyś znów trafię ciuch z klipsem to na pewno popróbuję.
Część 1
http://meton.wrzuta.pl/film/7xm8supyMDD/part1Część 2
http://meton.wrzuta.pl/film/3MPxyhsmJ1T/part2